JA, ponadczterdziestoletnia matka dzieciom, wciąż poszukująca w MODZIE własnego stylu, z pasją fotografująca zakamarki ZURYCHU, niezmiennie zainspirowana LUDŹMI spotykanymi na ulicy...
ICH, übervierzigjährige Mutter, die immer auf der Suche nach eigenen STIL ist, die mit einer Leidenschaft die Ecken und Winkeln von ZÜRICH fotografiert, die immer wieder von den MENSCHEN auf der Straße inspiriert ist...

piątek, 20 listopada 2015

Luksus z drugiej reki. Anyo. Talacker 35.




Kiedyś, parę ładnych lat temu, duża cześć moich ubrań pochodziła z second handów. Miałam swoje ulubione sklepy, w których zawsze upolowałam coś oryginalnego i świetnego jakościowo. Przyznaje, ze dziś bardzo mi tego brakuje - tu w Szwajcarii tego typu sklepy funkcjonują na nieco innych zasadach. Owszem, są i takie, gdzie można zakupić ciuchy w niskich cenach, ale wówczas ich stan i jakość pozostawia wiele do życzenia. Dlatego tez większość sklepów z odzieżą z drugiej ręki to butiki oferujące odzież luksusową, którą można nabyć w stosunkowo korzystnych cenach.




Anię poznałam niedawno i przez przypadek - natknęłam się w sieci na wywiad, jakiego udzieliła jednej z zurychskich gazet. Ja po jego lekturze poczułam, ze koniecznie muszę się z Nią skontaktować, by osobiście wyrazić mój podziw dla Niej i wrażenie, jakie na mnie wywarła (wywiad TU).


Ania jest Polką od wielu lat mieszkającą w Szwajcarii, która ogromną cześć swojego życia zawodowego poświęciła sektorowi bankowości. Ciężką, pełna wyrzeczeń pracą osiągnęła na tym polu bardzo wiele - zdobyła profesjonalną wiedzę i wysokie stanowiska. W pewnym momencie jednak postanowiła dokonać radykalnych zmian i zająć się tym, co jest Jej prawdziwą życiową pasją - ubraniami....;)


Dziś Ania z dużym powodzeniem prowadzi znany i lubiany second hand ANYO, w samym sercu Zurichu, w którym znaleźć można cudne ubrania i dodatki światowych marek. Miałam przyjemność przyglądać się Jej pracy. Ania bardzo szybko zjednuje sobie sympatie swoich klientów, przede wszystkim ogromnym profesjonalizmem, ale także typowo polską otwartością, życzliwością i ...promiennym uśmiechem;) Dzięki temu ludzie ci chętnie do Niej wracają...


-------------------------------------------------

Ilu Ania i jej sklep mają przyjaciół mogłam osobiście przekonać się podczas wczorajszej uroczystości trzecich "urodzin" ANYO, na które zostałam zaproszona:) Na imprezę przybyło mnóstwo ludzi, którzy świetnie się bawili przy sympatycznym poczęstunku, lampce szampana i wyśmienitej  muzyce znakomitego DJ-a Pea Weber`a. Ania stworzyła w ten wieczór naprawdę cudowną, rodzinną atmosferę!

Aniu, jeszcze raz dziękuje Ci za zaproszenie i możliwość zrobienia zdjęć podczas tego niesamowitego wydarzenia!


POZDRAWIAM
I ŻYCZĘ WAM WSZYSTKIM MIŁEGO WEEKENDU!


52 komentarze:

  1. Raj, raj dla mnie! Mogłabym zamieszkać w tym sklepiku albo wynieść go w całości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w takich sklepach mozna poszalec...;)
      Pozdrawiam Paula<3

      Usuń
  2. Nasze sklepu" Z drugiej ręki" wyglądają mniej atrakcyjnie. A szkoda.
    Sam wystrój zachęca do zakupów a i ubrania są w dobrym stanie, co widać na zdjęciach.
    Pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety... Ale to takze raczej nie ta "jakosc" ciuchow - tu sa same marki z najwyzszej polki;)
      wiec to zobowiazuje do "wygladu" sklepu:)
      Pozdrawiam Cie takze Elu!

      Usuń
  3. wygląda naprawdę zachęcająco:) chętnie zrobiłabym tam zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie tak - to bardzo przytulny sklepik, z klimatem:)

      Usuń
  4. Jaki świetny sklep :) i jaki asortyment! Szczęścia Pani Ania, robi to co kocha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawde super! Ja tez Ani zazdrpszcze, ale tak pozytywnie...miec taki sklepik to marzenie ale tez duze wyzwanie i mnooostwo pracy:)
      Usciski!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie watpie, wybor jest naprawde duzy...
      Usciski Justynko!

      Usuń
  6. To musi być fantastyczna osoba!
    Bo miejsce ma klimat, a i ona na zdjęciach wygląda sympatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Ania jest niesamowita!!! I stworzyla naprawde swietne miejsce...urocze i z fajnm asortymentem:)
      Buziaki MAr<3<3

      Usuń
  7. Rewelacyjne miejsce, butik wygląda na ekskluzywny, z idealnie dobranymi rzeczami i piękną scenerią. Nie dziwię się, że chciałaś poznać Anię, przyciąga jak magnes :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tak naprawde to ten sklep nie wyglada natypowy sh, to wlasciwie butki, a ubrania sa tam starannie wyselekcjonowane, niezniszczone, pierwszej jakosci!!!
      A Ania jest naprawde super babak!
      Usciski Asiu:)

      Usuń
  8. Niesamowite miejsce i ile pięknych rzeczy!:) Chętnie bym się tam wybrała na zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, miejsce cudowne, a ubrania super!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Uwielbiam SH! zdecydowana więkoszość moich ubrań pochodzi z takich sklepów. W takim luksusowym jeszcze nie byłam, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez lubie, bardzo... A takie luksusowe to zupelnie inna historia - bardziej przypominaja butiki niz typowe sh-dy...

      Usuń
    2. W takim luksusowym to może kupic bym nic nie kupiła, bo pewnie ceny byłyby porażające, tzn. jak dla takiego SH łowcy jak ja (dla mnie to tak max. 2 zł :D jak np za ten kapelusz: http://niciwrzyci.blogspot.com/2013/10/sherlock-holmes.html#comment-form ) ale na pooglądanie to chętnie bym się wybrała :)

      Usuń
    3. Tak, ceny sa wysokie,a le nie dziwmy sie - to naprawde swietne jakosciowo, prawie ze nowe ciuchy najlepszych marek..

      Usuń
  10. Wcale się nie dziwię, że rzuciła bankowość - to takie nuuudne ;) Za to w takich miejscach można się wyżyć twórczo i stworzyć fajne miejsce, które będzie przyciągać interesujące osobowiści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha, to prawda, ja tez bym chyba nie wytrzymala dlugo w banku - wolalabym "wyzyc sie tworczo" i sprzedawac fajne ciuchy..Choc wbrew pozorom taka praca w sklepie takze wymaga mnostwa zaangazowania, wysilku, nie zawsze jest tak kolorowo..Ale jak sie robi to co sie lubi, to chyba tego ciezaru sie tak bardzo nie odczuwa, tak mysle...
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. O, ja z autopsji znam ten temat, ile trudności i pracy się wkłada w prowadzenie samodzielnie sklepu - kiedyś miałam swój, a wcześniej współtworzyłam inny ;)

      Usuń
    3. Z tego cos wiem Ania tez ma mnostwo pracy, angazuje sie bardzo...ale ma tez z tego duza satysfakcje!

      Usuń
  11. Extra sprawa, nie wiedziałam, że można znaleźć taki sklep tu w Szwajcarii, też przyznam, że lubiłam w Polsce takie miejsca, gdzie szczerze przyznam, można nabyć naprawdę ciekawe sztuki. Tylko dlaczego ja tak daleko do tego Zurychu mam...
    Bardzo pozytywny aspekt ten sklep, słusznie, że porzuciła bankowość, teraz jest księgową samej siebie i wygląda mi na szczęśliwą :) Nie wytrzymam, muszę ten sklep kiedyś odwiedzić !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozna,mozna, u nas w Zurichu jest kilka tego typu sklepow.. z markowa odzieza z drugiej reki i z tego co wiem - ciesza sie duzym powodzeniem! Jakbys jednak chciala odwiedzic Miasto - zapraszam, daj znac, oprowadze;);)
      Usciski! A

      Usuń
  12. Faktycznie, sklepik wygląda bardzo ciekawie, widzę na półkach i wieszakach kilka prawdziwych perełek:) Gratuluję twojej znajomej, mało jest ludzi którzy w imię własnej pasji sa w stanie porzucić wygodną i pewną pracę. Cieszczę się, że przynajmniej jej się to udało:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Tu w zasadzie to same perelki, swietna jakosc, super marki!
      A Ania rzeczywiscie oddaje sie tej pracy bez reszty, widac, ze to bardzo lubi!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Naprawdę podziwiam, to nie jest na pewno proste tak radykalnie zmienić swoje życie. Ale widać, że to był dobre posunięcie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak mysle... Ale czasami warto zrobic taki radykalny krok, zwlaszcza po to, by spelniac swoje marzenia, moc ie realizowac... podziwiam Anie za to wlasnie:)
      Usciski Grazynko<3

      Usuń
  14. To wielka odwaga dokonać takich zmian w swoim życiu, pogratulować jej, że odnalazła siebie w tym co robi i to z pasją :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje - nie kazdy ma odwage realizowac swoje marzenia... Ale wartO
      Pozdrawiam Marzenko!

      Usuń
  15. Pobuszowałabym sobie w tym sklepie! Zielone futerko wpadło mi w oko:)))

    Ania jest przykładem, że najważniejsze to robić coś ,co nam sprawia przyjemność...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napewno cos bys dla siebie znalazla, ANia ma tam prawdziwe skarby!!!
      To bardzo inspirujace..taki przyklad..ze mozna osiagnac cos o czym sie marzy, jak tylko sie chce!

      Usuń
  16. Raj dla oczu Aniu, ja mam jeden sh, który nie przypomina sh, ładny wystrój, w samum centrum miasta, przymierzalnie ładne z dużymi lustrami, wiele ciekawego towaru, wygląda jak butik. Lubię tam zaglądać.
    Podziwiam za odwagę i pasję, najważniejsze żeby robić to co się lubi... buziaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim sklepie az milo robic zakupy - przeciez wystroj i nastroj;) bardzo sie liczy... U Ani jest przytulnie i klimatycznie!
      Ja tez Anie za to podziwiam!
      Usciski Basiu<3

      Usuń
  17. Jest na czym oko zawiesić! ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. cudny sklep chętnie bym w nim pobuszowała!

    OdpowiedzUsuń
  19. Sklep robi naprawdę duże wrażenie!!! Ciekawa jestem jakie ciuszki złowiłaś w Anyo :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, ja to bym pol sklepu Ani wyniosla, gdyby mnie tylko bylo stac na te cudenka.....:)
      Usciski!

      Usuń
  20. RAJ DLA KOBIET!! NASZE SH TO NIESTETY INNA BAJKA, RACZEJ SMUTNA - KOPALNIE ZUŻYTYCH I ZNISZCZONYCH CIUCHÓW !! DO PODOBNEGO RAJU TRAFIŁAM W PARYŻU I MEDIOLANIE, SAME CUDA ZNANYCH MAREK ALE CENY.... STOSOWNE DO MARKI I JAKOŚCI ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie...
      Niestety, cos za cos, albo sklep oferuje zniszczone ciuchy na grosze, albo dobre marki w super stanie za odpowiednia cene;)
      Usciski Anula;)

      Usuń
  21. Nie znam kobiety a już uwielbiam!! Jeśli potrafiła stworzyć tak cudowne miejsce, musi mieć cudowną osobowość i charyzmę!!! A tak z ciekawości ceny w tym butiku np. za torebkę powiedzmy LV jakiego są rzędu? W ogóle się nie orientuję bo teraz nie mam dostępu do tego typu sklepów a ostatnio troszkę się tym interesuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napewno bys ja polubila - jest taka jak Ja opisalas... A taka torebka... no coz, zalezy jaki model, wielkosc, stan...ale mysle, ze tak ok...50chf ;) No ale ceny w normalynm sklepeie to razy dwa...
      Usciski! Anka

      Usuń
    2. Dziękuję że mi odpowiedziałaś :):) W sklepie to wiadomo że razy dwa, tylko taki vintage to ma duszę no i dla mnie takie wyszperane perełki mają jeszcze większą wartość. Raz tak kupiłam sukienkę Stella McCartney za 28 zł!! Nie wiem czy babeczka wiedziała co ma na wieszaku, wątpię...sukienka ma nawet swój numer no i znalazłam pokaz z 2007 roku, gdzie modelka w takiej paradowała. Ta kiecka to chyba mój największy skarb;)

      Usuń
    3. Oczywiscie 500chf;) "mala" pomylka;);)Jesli chodzi o takie firmy z najwyzszej polki ni emozna oczekiwac "groszowych" cen..Tak, pamietam te Twoja sukienke - chwalilas sie kiedys jej zakupem - i do dzis strasznie Ci tego zazdroszcze - Stella jest kultowa!!

      Usuń
  22. Mój syn mieszka w Zurychu, kiedy go odwiedzę, nie omieszkam zajrzeć do tego sklepu, wygląda imponująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, jaki swiat jest maly:) Sklep szczerze polecam! Aaa, i prosze pozdrowic Syna!
      Dziekuje za odwiedziny i komentarz! Pozdrawiam. A

      Usuń

Serdecznie dziekuje za Wasze opinie - bardzo je cenie i staram sie na wszystkie odpowiedziec.
Komentarze wulgarne, zlosliwe i agresywne beda usuwane!
Pozdrawiam. Anka