JA, ponadczterdziestoletnia matka dzieciom, wciąż poszukująca w MODZIE własnego stylu, z pasją fotografująca zakamarki ZURYCHU, niezmiennie zainspirowana LUDŹMI spotykanymi na ulicy...
ICH, übervierzigjährige Mutter, die immer auf der Suche nach eigenen STIL ist, die mit einer Leidenschaft die Ecken und Winkeln von ZÜRICH fotografiert, die immer wieder von den MENSCHEN auf der Straße inspiriert ist...

Strony

poniedziałek, 26 października 2015

Tweed. Jesień nad jeziorem.



Mówi się, że problemy chodzą parami. To prawda, tylko dlaczego u mnie te pary łączą się ze sobą tworząc wielkie stada? Mimo tego staram się zauważyć jesień. Popodziwiać. Czasami nawet mi się to udaje - na przykład podczas spaceru do pobliskiego jeziorka. Wpatruję się w zachodzące słońce, karmię kaczki i obserwuję złote liście opadające z drzew. I nachodzi mnie jesienna refleksja, że wszystko przemija... Mam przynajmniej taką nadzieję :)

Nie będę dorabiać jakiejś szczególnej ideologii do dzisiejszego stroju, bo na obecny moment zastanawianie się nad efektownością mojego wyglądu jest ostatnią rzeczą jaka mnie zajmuje. Do podziwiania jesieni w zupełności wystarczy mi wygoda tweedowej marynarki i komfort ulubionych buciorów.


ZESTAW NA DZIŚ:

Marynarka G-STAR RAW MEN
Spodnie, golf ESPRIT
Torebka PRACOWNIA TWÓRCZA ZUZI GÓRSKIEJ
Buty SILVANO SASSETTI

EFEKT:


MOTTO NA DZIŚ:


POZDRAWIAM!




50 komentarzy:

  1. Aniu, czasami każdy z nas ma w sobie chandrę, ale na szczęście to mija, ja już nie mówię na głos, co jeszcze gorszego mnie może spotkać, powiedziałam to kiedyś raz za dużo, ....zdjęcia piękne, nostalgiczne, a Ty wyglądasz bardzo fajnie i spójnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Ci bardzo za slowa otuchy...taka, kazdy z nas przezywa w zyciu jakies ciezsze chwile...Trzeba sobie jakos radzic.
      Pozdrawiam Cie serdecznie<3

      Usuń
  2. Aniu mam nadzieję, że to nic poważnego i wszystko się szybko ułoży po Twojej myśli.
    A mi modowo akurat ten zestaw bardzo się podoba- wskoczyłabym w niego bez mrugnięcia okiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mam taka nadzieje Ewuniu!
      Bardzo Ci dziekuje za mile slowa. usciski<3 A

      Usuń
  3. super marynarka i spodnie oj przydałyby mi się :) pzdr

    OdpowiedzUsuń
  4. Tweed jest tym, co mi się od lat już wielu nieodłącznie z jesienią kojarzy!
    Moim zdaniem wyglądasz bardzo fajnie - tak trochę preppy!
    Trochę, no bo buty nie do końca preppy ;P Ale fajne!

    co się dzieje, Aniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Mi tez!!! Lubie go za wygode i za to jak pieknie grzeje.. No i nadaje zwykle wygladowo troche meskiego sznytu, ktory bardzo lubie:)
      Dzieki Mar za troske... A wiesz, jak to w zyciu, jak sie zwala na leb, to wszystko naraz... Ale bedzie ok, nie martwmy sie;)
      Buziaki!! A

      Usuń
  5. Czasami małe rzeczy wystarczą. A czasami rzeczywistość zbyt mocno na przygniata, ale następnego dnia znów wstanie tęcza. Staram się o tym nigdy nie zapominać.
    Ciuchy w moim stylu, biuciory mega!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez sie staram... I mam nadzieje, ze wkrotce ta tecza sie pojawi, jak to zwykle po burzy...
      Bardzo dziekuje, w moim stylu tez;) Usciski! A

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dzieki Kasiu - lubie to okreslenie :)
      Pozdrawiam <3

      Usuń
  7. Aniu, przesyłam dobrą energię, wszystko się ułoży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Paula - dobra energia napewni mi sie przyda!!!
      Caluje. A

      Usuń
  8. Aniu trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie problemów i żeby szybko przeminęło to co złe.
    Jesień w tym roku szczególnie mnie zachwyca, sama nie wiem czym to jest spowodowane, ale czuję taki żal przemijania, że za szybko mi życie pędzi, że za mało mam czasu by cieszyć się tym wszystkim w pełni...
    Kaczki boskie, zapomniałam, że są tak piękne i urocze, wywołują uśmiech :)
    Tweedowa marynarka podoba mi się, otula i nadaje charakteru całości.
    Jestem myślami, buźki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Asiu!!
      Jesien potrafi byc piekna, w tym roku u nas jest szczegolnie zachwycajaca, sloneczna i kolorowa. Trzeba to doceniac, te wlasnie male rzeczy...
      Kaczki sa bardzo fotogeniczne, a te z naszego jeziorka w dodatku wyjatkowo towarzyskie. I ciagle glodne;) A karmienie ptakow bardzo wyluzowuje - polecam te metode na stres;) ;)
      Tak marynarka...duza, ciepla i wygodna - za to lubie tweedowe otulacze;)
      Dziekuje Asiu, wiem....Buziaki. A

      Usuń
  9. Długo kazałaś czekac na kolejny post ... Nie lubie tak długo ... Choc znam prawo serii i zapętleń wszelakich i zakrętów życiowych . Mam nadzieje ze sie poukłada , rozwiąże i bedzie dobrze . Nie skupiasz sie na ciuchach ... Nic dziwnego , masz to we krwi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wlasnie te zapetlenia zyciowo powoduje zaburzenia rytmu. Rytmu blogowania tez. Wiem, ze ostatnio jestem tu rzadziej i nieregularnie, ale mam nadzieje, ze wkrotce sie to zmieni...
      Aniu, to o ciuchach co napisalas....jestem Ci za to szczegolnie wdzieczna - to dla mnie najmilszy komplement!
      Dziekuje Ci raz jeszcze!! Sciskam mocno. A

      Usuń
  10. Tez ostatnio myśle o przemijaniu, w grudniu odeszła moja siostra i kiedy zbliża sie koniec roku to odzywają sie we mnie przykre wspomnienia. Ale Ty masz na myśli inne przemijanie, takie na lepsze.
    Wiesz, ze ostatnio myślałam o Tobie, na fejsie pojawił sie jakiś wpis u Ciebie, który wzbudził we mnie niepokój.
    Aniu, trzymam kciuki i przesyłam pozytywne fluidy, niech ci sie poukłada jak najlepiej.
    Miodowo jestes ostra babka, fryzura, styl nawet sposób w jaki pozujesz do zdjeć daje takie przekonanie ale w środku to Ty jestes wrażliwa i delikatna. Tak myśle.
    Pomysł, ze to tylko życiowy zakręt a potem juz prosta. Powodzenia.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, wiem ze takie traumatyczne przezycia zostaja w pamieci na cale zycie i wciaz wracaja... Takie to zycie...czasami piekne a czasem kopie bolenie w tylek. Mi tez daje ostatnio w kosc, ale staram sie nie poddawac. Czasami we wpisach przemyce pare slow ktore odzwierciedlaja moj kiepski nastroj, czesto widac to tez na zdjeciach. ALe blog i fb to takie moje "pamietniki", wiec trudno mi udawac, ze jest swietnie, skoro nie jest. Mam nadzieje, ze wkrotce znowu wszystko wroci na swoje miejsce i nie bede juz wam smecic;);)
      Dzieki ELu - tak dobrze chyba to ujelas....Staram sie byc silna, bo nie mam wyjscia, ale w srodku bardzo wszystko przezywam...
      Pozdrawiam Cie serdecznie i dziekuje raz jeszcze! Usciskuje. A

      Usuń
  11. Ojej Biedaczku jak ja Cię rozumiem, problemy mają to do siebie że nie tylko chodzą parami ale wręcz galopują rozjuszonym stadem:( Ale masz rację wszystko przemija i to co złe też tylko trzeba przeczekać. Czasem chwycić się ze zmartwieniem za bary innym razem lepiej nakryć łeb kocem i udawać nieobecną. Trzymam kciuki żeby to co tak złe szybko minęło. Przesyłam moc pozytywnej energii jaka się mnie jeszcze trzyma i Słonko świetnie wyglądasz choć smutna na buzi to szykowna i z klasą. Buziaki Aniu:**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety... Jak juz zaczynaja sie gromadzic, to ciezke te fale zatrzymac. Ale trzeba znalezc na nie sposob, czasami powalczyc, czasami przeczekac... I miec nadzieje, ze wszystko zle przeminie i na nowo dobrze sie ulozy.
      Dziekuje Asienko za zrozumienie i cieple slowa. Caluje Cie <3 A

      Usuń
  12. No, nieciekawie, skoro Ci się tak nawarstwiło. Bywa tak i wtedy człowiek ma wrażenie, że przestaje to dźwigać. Oby problemy szybko minęły, życzę Ci tego. Musi być dobrze, po burzy zawsze jest słońce, nie?
    Wyglądasz tak niepokornie, zadziornie, rasowo. Cała Ty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w zyciu Madziu - raz na wozie raz pod..;) Trzeba jednak znalezc w sobie sile i nadzieje, zeby te trudnosci pokonac... Pewnie ze tak, slonce zawsze wychodzi, wczesniej czy pozniej!:) Dziekuje...
      Pozdrawiam! A

      Usuń
  13. Co jakiś czas każdemu spada na łeb ta lawina gorszości. Czasem tak dopieprzy, że już można się nie pozbierać. Z doświadczenia piszę. Nie ma siły na walkę, to chociaż trzeba przeczekać.

    Modowo łykam wszystko, bez popijania ;)

    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, kazdy w jakims tam stopniu zawsze tej lawiny doswiadcza. Trzeba tylko znalezc odpowiedni sposob na walke z nia a potem na zminimalizowanie jej skutkow.. Nie jest to proste. Ale jak sie ma cel i motywacje, to wszystko da sie zrobic!
      Hahaha, ciesze sie, ze tak lekko lyknelas te moje ciuchowanie;)
      Trzymam sie....;)
      Dzieki<3

      Usuń
  14. Takie nasze życie . Prawdziwa sinusoida. Ty za to jesteś konsekwentna w swoim stylu. Będzie dobrze . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje Grazynko - sinusoida.. Jesli tak spojrzec na zycie, to znaczy, ze po dolinie zawsze pniemy sie gore:)
      Dziekuje bardzo, pozdrawiam Cie takze<3 A

      Usuń
  15. Tak, te problemy to nie raz są na maxa wkurzajace, jak tak na raz się zbiorą... Nie lubie tego strasznie! Ale za to fajnie wygladasz ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, problemu sa roznego kalibru...czasami nawet jak jest ich duzo, to sa tylko uciazliwe i "wkurzajace" i trzeba sobie z nimi radzic. Gorzej jak to sa takie z rodzaju "zyciowych", ktore wplywaja na przyszlosc lub jej brak...:(
      Bardzo dzekuje! Pozdrawiam Cie rowniez<3 A

      Usuń
  16. Uhhh... No tak, parami, stadami - znam to. Kto żyw niech nie traci wiary i nadzieji! Czasami pozostaje cierpliwie czekać.

    Życzę Aniu, aby całe to stado odleciało w maliny. Wyglądasz bardzo stylowo - angielski gentelman na spacerze po włościach nie powstydziłby się tak zacnego połączenia.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda....
      Dziekuje, oby tak sie stalo!!
      Haha, angielski gentelman;);) Dobre! Dzieki!!!!
      Pozdrawiam Cie takze<3 <3

      Usuń
  17. Hello,

    Amazing pics ! :D

    Sarah, http://sarahmodeee.blogspot.fr/

    OdpowiedzUsuń
  18. Aniu, tak mi przykro, całym sercem jestem z Tobą, trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło, jak potrzebujesz jakiejś odskoczni, przemyślenia, pobycia gdzie indziej to zapraszam Cie do siebie :) może to teraz nie jest takie ważne, ale ślicznie wyglądasz :) Buziaki!

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, naprawde jestem wzruszona taka reakcja....Jestem Ci ogromnie wdzieczna za te slowa, napewno zostana one w mojej pamieci! Pewnie przedaloby mi sie choc przez chwile "pobyc gdzie indziej"...:) Bardzo, bardzo Ci dziekuje!!
      A slowa pochwaly wygladu, zwlaszcza z ust modowej profesjonalistki, zawsze poprawia nastroj;) ;)
      Pozdrawiam Cie serdecznie!!! A

      Usuń
  19. Żebyś wiedziała, że trzeba się cieszyć z tych małych rzeczy... Jak, to mówię "nigdy nie wiadomo co nas trzaśnie", hehehe, taka ze mnie optymistka - realistka;))
    Mam nadzieję, że te gorsze chwile i trudne sprawy, niebawem zostaną tylko wspomnieniem... przeminą:)

    Ciuchy super! Nic mi tu więcej nie trza:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swieta racja! Wiec cieszmy sie z drobnostek, podobno to z nich sklada sie zycie...
      Dzieki Taro, tez mam taka nadzieje..:)
      <3 <3 Buziaki!

      Usuń
  20. Nie tylko u Ciebie kochana tak jest.... po prostu jak się coś wali, to wszystko na raz ! niestety :/
    nie cierpię jesieni, bo wtedy nachodzą mnie jakiś dziwne, przygnębioające przemyślania, które pozniej wprowadzają mnie w nostaligiczny nastrój grrrrr :/

    świetne te kaczuchy! :) jakie radosne hehe

    pozdrawiam :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, zykle dziala tu tez prawo serii... niestety u mnie to nie jest problem pory roku.. ja nawet lubie jesuen, zwlaszcza taka jaka mamy w tym roku!;)
      Kaczuchy pogodne i fotogeniczne:)
      Pozdrawiam Cie takze! A

      Usuń
  21. Aniu, w chwilach, gdy świat wali mi się na głowę, idę na spacer!!! To nie pomoże, ale wyciszy, da chwilę ukojenia!!! Wierzę, że szybko pokonasz przeciwności losu. Tego Ci życzę!!!
    Aniu, nawet stada problemów nie wpłyną na Twój wygląd!!! Masz wyjątkowy styl!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Justynko, ile ja sie juz naspacerowalam....takie wypady napewno nie rozwiaza problemow, ale nieco uspakajaja i daja czas na przemyslenia.
      Dziekuje Ci pieknie, to mile slowa i dzialaja na poprawe nastroju prawie tak dobrze jak spacer;);)
      Usciski! A

      Usuń
  22. Ach życie... nie zawsze jest lekko i przyjemnie, mam nadzieję, że jest to chwilowe u Ciebie i jakoś wybrniecie na prostą ścieżkę, ciepłe myśli posyłam Aniu... a modowo jesteś bezkonkurencyjna, taką Cie lubię... ściskam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zycie...ja tez mam taka nadzieje Marzenko. Dziekuje za dobre slowo...
      Odsciskuje;) A

      Usuń
  23. Nic nie boli tak jak życie ...... Głowa do góry. Ale wyglądasz za to szałowo, z pazurem!! A gdzie piękne nowe okulary?? Są mega!! Pozdrawiam ciepło!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja...
      Dziekuje Anulka. Okularki sa, ale wykorzystywane tylko do czytania i komputera:)
      Buziaki, pozdrawiam Cie takze!!!

      Usuń
  24. O tych problemach chadzających stadami to coś wiem, niestety:/
    W każdym razie, głowa do góry, co ma być to będzie, a martwienie się nic nie pomoże.
    Marynarka jest piękna, a Ty stylowa jak zawsze:)
    pozdrawiam Aniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Predzej czy pozniej takiei stado chyba kazdego z nas nawiedza...:(
      Staram sie, latwo nie jest. Ale masz racje, zamartwianie sie nic nie daje.
      Dziekuje pieknie, pozdrawiam rowniez! A

      Usuń

Serdecznie dziekuje za Wasze opinie - bardzo je cenie i staram sie na wszystkie odpowiedziec.
Komentarze wulgarne, zlosliwe i agresywne beda usuwane!
Pozdrawiam. Anka