Listopad. Przewaga deszczu nad słońcem, szarości nad kolorem i chłodu nad ciepłem nieuchronnie zwiastuje nastanie głębokiej jesień. Tej jesieni trudniejszej, smutniejszej i brzydszej...
A może jednym ze sposobów ujarzmienia pogodowych smutków jest kolorowe ubranie? Może. Ja jednak zamiast na kolor - postawiłam dziś na o(pa)tulenie. Jest wiec przytulność ogromnego, wełnianego swetra wspomagana kudłatością futrzanej kamizelki z kapturem.
November. Jetzt herrscht Regen über die Sonne, Grau über die Farbe und Kühlen über die Wärme. Das ankündigt zwangsläufig der Beginn einen tiefen Herbst. Den Herbst schwieriger, trauriger und hässlicher ...
Vielleicht ein Weg, die Wetterssorgen zu zähmen ist farbige Kleidung? Vielleicht. Ich aber statt der Farbe - setze ich heute auf die Einhüllung. Es ist die Gemütlichkeit des Wollpullover mit zotteligen Pelzweste mit Kapuze.
JA /// ICH
Ciuchy i buty /// Kleidung und Schuhe ESPRIT
Okulary /// RAY BAN
Torebka /// Tasche PRACOWNIA TWÓRCZA ZUZI GÓRSKIEJ
WIDZIANE Z BLISKA /// AUS DER NÄHE GESEHEN
MIASTO /// STADT
LUDZIE /// MENSCHEN
POZDRAWIAM! /// LIEBE GRÜSSE!
Piękne zdjęcia, pięknie wyglądasz! Jak zawsze zresztą :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziekuje Dorotko! Pozdrawiam :)
UsuńAniu, jesteś nie tylko opatulona swetrem i cudną kamizelką, ale też mnóstwem pocałunków jak widzę <3 Zawsze nas częstujesz pięknymi zdjęciami, dziekuję, trochę smutne to z samotnym stolikiem, ale skoro stolik ktoś wystawił, to może inny ktoś przysiądzie odczarować tą trudniejszą jesień :) Buziaki!
OdpowiedzUsuńTak, opatulilam sie czym moglam...bo jesien juz daje sie we znaki;) Strasznie sie ciesze, ze jednak zdjecia inne niz moich ciuchow takze sie podobaja, bo ja osobiscie bardzo lubie te fotografie miasta i ludzi... A przy stoliczku sama chetnie bym usiadla, bo w knajpce wina przednie maja, ale za zimno niestety...dlatego pusty;)
UsuńUsciski Olu, dziekuje...
Ja zakopana na polskim zadupiu, nie pamiętam już, że iststnieje świat takich miast. Piękne zdjęcia i klimat. Połaziłabym. Co do ciuchów - kolorystyka zdecydowanie moja ulubiona. Swetrzycho gites. :)
OdpowiedzUsuńWiesz co, ja w zasadzie to na codzien tez jestem zakopana na zadupiu... Wyrywams ie w weekend "do Miasta" zeby sie troche odzadupic;) I fotki postrzelac. I polazic. I wracam z radoscia na swoje zadupie...
UsuńDziekuje za dobre slowo ku ciuchom. Usciski.
O tak, jesienią należy się opatulać. Też tak lubię. Cudny sweter i kamizelka. Super wygladasz !!!
OdpowiedzUsuńBuziaki :)
Prawda to. Nalezy;) Dziekuje Soniu!!
UsuńZazdroszczę takiej kamizelki, świetna jest. BUziaki Aniu!
OdpowiedzUsuńTez ja lubie... Odbuziaki<3<3 Dzieki Paula!
UsuńTo się rzeczywiście nazywa opatulenie :D . Świetna plamkowa bluza/ sweter (?) i futrzana kamizelka - super pomysł na te okropne zimne dni. Pozdrawiam - Margot
OdpowiedzUsuńTo sweter. Wielki, cieply i przytulasny. Dziekuje Margot, pozdrawiam <3
UsuńUwielbiam wielgachne, cieplutkie sewtrzyska. Zachwycam się więc tym co widzę.
OdpowiedzUsuńNiezwykle klimatyczne zdjęcia. Cudne miejsce.
Ja tez!!! Bardzo dziekuje:)
UsuńBardzo, bardzo ciekawy zestaw :) pozdrawiam i zapraszam :)
OdpowiedzUsuńMilo mi, dzieki! Pozdrawiam Cie takze :)
UsuńW pierwszej chwili myślałam, że to taki czarno biały futrzak:-)
OdpowiedzUsuńKocham takie kamizele:-)
Chyba tak z daleka moze wygladac... Ale to sweter, tyle ze wielki bardzo i cieply jak kurtka! Usciski Grazynko:)
UsuńJa to malowidło za Tobą skądś poznaje, a przecież Zurychu nie zwiedzałam jeszcze... Albo byłaś na jakiejś wycieczce, albo gdzieś indziej jest podobne.
OdpowiedzUsuńZanim oziębiło się na dobre, też chodziłam w kamizelce a'la kożuch. Ale teraz to już kufajka zimowa.
W dolinie Renu słońce mocno przebija. Może zaświeci i u Ciebie ;)
To malowidlo w tle to przecudny mural Karla Walsera "Szkola"...znajduje sie na polpietrze schodow prowadzacych do Amtshaus III w Zurichu wlasnie. Wogole budynki urzedu miejskiego sa pelne malowidel i plaskorzezb, a w gmachu policji tuz obok - znajduja sie freski swiatowej slawy Augusto Giacomettiego!!!
UsuńU nas tez zimno, ale ja kufajek nie lubie - wole zaalozyc dwa swetry i trzy kamizelki niz jedna gruba kurtke... Tak mam.
Pozdrawiam!
Ej, Twoja kamizelka ma kaptur!
OdpowiedzUsuńTo jest kamizelka wyjątkowa, takiej to tylko zazdrościć :D
Nooo, ma... dlatego jest wyjatkowa i wjatkowo ja lubie;)
Usuńusciski Mar <3
Aż u siebie czuję jakie to swetrzysko ciepłe! Do tego kamizela... Ale milusio:))
OdpowiedzUsuńJa bym jeszcze czapę dołożyła, bo o tej porze roku bez niej się nie ruszam:D
Fajoska stylówa!!!
Buziaki Ania!!!
To fakt, wyglada na cieple. I jest!!! I to bardzo. W zasadzie moze nawet zastapic kurtke;) ja jeszcze czapy jakos narazie biore przed wyjsciem do lapy, ogladam i odkladam na polke, bo stwierdzam, ze "jeszcze za cieplo na czapke";) Ale chyba trzeba bedzie juz powoli sie przyzwyczajac, ze bez czapy ani rusz;)
UsuńDzieki Taro, buziaki<3
Idealna stylizacja na tę porę, niestety jesień nas nie rozpieszcza, jak widać, wszędzie, i u Ciebie i u nas. Nie widziałam jeszcze takiej kamizelki, bardzo fajna, kaptur dodaje uroku. Poza tym jest cieplutko i przytulnie:))
OdpowiedzUsuńNo niestety...u nas tez chlody nastaly i szarosci...Ale coz, po prostu trzeba sie cieplej ubierac i tyle...;) Tak, kamizelka z kapturem to chyba rzadkosc;)
UsuńPozdrawiam Ewo!
Nadrabiam zaległości, bardzo fajnie wyglądasz, kolory, faktury, futrzaki. Lubie fotki miasta i ludzi, czekam na Twoje posty z niecierpliwością, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńFajnie, ze jestes, mam nadzieje, ze zdrowko juz dopisuje!
UsuńDziekuje Ci bardzo!!! Pozdrawiam Cie serdecznie Marzenko<3<3
Podoba mi się sweterek, świetnie się w nim prezentujesz "_
OdpowiedzUsuńDzieki!!! Usciski <3
UsuńAniu, u mnie tak zimno, że chyba ten ciepły sweter nie dałby rady, trzeba grubą kurtkę i czapkę. U Ciebie jednak chyba trochę cieplej. Twój wielki sweter jest super i ta kamizela - bosko. Jak zawsze w Twoim stylu, bo nie ulega wątpliwości, że go masz.
OdpowiedzUsuńNie lubię tej pory roku. Pozdrawiam Cię cieplutko, miłego dnia...
No sam sweterek pewnie nie, ale z kamizelka moze i by dal rade, bo jest naprawde cieply! Dziekuje Basienko, zycze dobrej pogody i radosnego nastroju mimo kiepskiej pogody za oknem!!!:) Buziaki. A
UsuńDziękuję Aniu, dam radę a pogoda u nas ma być jeszcze gorsza /bardzo silne wiatry zapowiadają, mam nadzieję, że się nie sprawdzi/. Buziaki posyłam...
UsuńO wiatru to nie lubie... Oby wiec sie nie sprawdzilo! Trzymaj sie Kochana<3
UsuńKocham ogromne wełniane swetry! Twój jest świetny!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Ja tez!!! Za to m.in kocham jesien...;) Pozdrawiam Cie takze i dziekuje!
UsuńTwoje opatulenie się jest super. Na taka pogodę swetry i kamizelki są idealnym rozwiązaniem. Pozdrawiam Cię serdecznie.
OdpowiedzUsuńhttp://balakier-style.pl/
To prawda - to jedno z moich ulubionych jesiennych rozwiazan:) Dziekuje Krysiu, pozdrawiam rowniez<3
UsuńAniu, taka Cię najbardziej lubię w tej "nieoczywistej elegancji":D super się otuliłaś, tak z polotem! :) Buziaki :)
OdpowiedzUsuńTo dobre okreslenie<3 Dziekuje Madziu za mile slowa... Sciskam Cie mocno!
UsuńAniu, przyjemnie ciepło mi się robi na widok Twojego jesiennego opatulenia :)!!! Super masz butki :)!!!
OdpowiedzUsuńDziekuje, lubie takie ciepelko gdy jesien za oknem... Buziaki Justynko <3
UsuńKochana genialny look <3 bardzo podoba mi się całe zestawienie, już kocham Twoje poczucie stylu :* świetne zdjęcia !!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, dziękując za pomoc <3
http://my-nonchalance.blogspot.com/
Dzięki Asiula!!! Buziaki 💋💋💋
Usuń