JA, ponadczterdziestoletnia matka dzieciom, wciąż poszukująca w MODZIE własnego stylu, z pasją fotografująca zakamarki ZURYCHU, niezmiennie zainspirowana LUDŹMI spotykanymi na ulicy...
ICH, übervierzigjährige Mutter, die immer auf der Suche nach eigenen STIL ist, die mit einer Leidenschaft die Ecken und Winkeln von ZÜRICH fotografiert, die immer wieder von den MENSCHEN auf der Straße inspiriert ist...

Strony

piątek, 29 maja 2015

Jaka koszula? Biala!





Jaka? Koszula, zeby mnie zadowolila, musi byc ... malo koszulowa:) A raczej malo klasyczna. Jesli kolnierzyk - to duzy, albo ...wcale;) Jesli mankiet to szeroki, albo ...wcale ;) Jesli rekaw, to rozlozysty, albo ...baaardzo waziutki ;) Zamiast guzikow moze pasek w talii? Moze dluga po kolana? Przezroczysta? O kroju sukienki? Moze z koronki? Nie wiem... ja wciaz poszukuje swojego idealu. Jedno wiem napewno - idealna koszula powinna byc biala! ;)

A jak sie zniecierpliwie, to sobie sama uszyje - Qwadratowa...;)

środa, 27 maja 2015

Wzorowe spodnie. Grill.



Moj ulubiony plan zdjeciowy w nadbodenskiej Konstancji zaskoczyl mnie ostatnio nowym elementem scenografii - na dziedzincu jednego z miejscowych bankow postawiono ... grilla;) Tak wlasnie zatytulowano te oryginalna instalacje, kompozycje zlozona z roznych zardzewialych elementow metalowych - rur, grabi, i widel. Grill? Ktos tu ma dosc bujna wyobraznie...;)

Dzis ciuchowo pierwsze skrzypce graja spodnie. Lubie je, bo sa... wzorowe:) Wzorowe kolorem, dopasowaniem dotylkowym no i rzecz jasna...wzorowe wzorem;)
Fotkami "widziane z bliska" spelniam obietnice blizszego zapoznania sie z moja ulubiona torebka:)

poniedziałek, 25 maja 2015

Torebka z Pracowni Tworczej. Bernenskie zoo.



Berno jest jednym z najpiekniejszych miast Szwajcarii. Lubie jego klimat i niespotykana atmosfere. Doskonalym pretekstem do odwiedzin tego miejsca byly wybory prezydenta RP:) Po zaglosowaniu plan na dalsza czesc dnia zrodzil sie dosc nieoczekiwanie... Znaki drogowe w poblizu polskiej ambasady podpowiedzialy nam, ze w najblizszej okolicy znajduje sie...zoo! Zostalismy przeglosowani przez dzieciaki i ruszylismy na spotkanie ze zwierzetami:) Miejsce to spodobalo sie nam tak bardzo, ze spedzilismy tam w zasadzie caly dzien. I choc na spacery po miescie nie zostalo za wiele czasu, to na krotki moment musielismy zawitac na jednym z glownych placow Berna, by popatrzec na "tanczace" fontanny:)

Ci, ktorzy podgladaja mnie na fb napewno pamietaja, ze z okazji moich urodzin, jakie obchodzilam w kwietniu, postanowilam zrobic sobie wyjatkowy prezent! Od dawna "chodzila za mna" torebka z Pracowni Tworczej Zuzi Gorskiej. To polska firma sworzona od podstaw przez mloda, przedsiebiorcza goralke, utalentowana i twarda biznewoman, a jednoczesnie bardzo rodzinna, ciepla i sympatyczna dziewczyne. Ja osobiscie jestem pod ogromnym wrazeniej jej dzialalnosci i pod wielkim urokiem szytych w Jej manufakturze torebek! Moja jest cudowna, wykonana z najwieksza dbaloscia o szczegoly, taka jak sobie wymarzylam, z wybrana przeze mnie podszewka i spersonalizowana haftem! Po prostu ideal! Polecam serdecznie!

P.S. To nie jest post sponsorowany!!!
P.S.  Torebka pojawi sie takze w kolejnym poscie i wowczas pokaze ja Wam w szczegolach. Dzis i tak przegielam z liczba zdjec;);)


piątek, 22 maja 2015

Trudie Goetz. Trois Pommes. Bahnhofstrasse 18.



Trudie Goetz jest jedna z najbardziej liczacych sie postaci w tutejszym biznesie modowym. To szwajcarska bizneswoman i wlascicielka 36 sklepow z ekskluzywna odzieza, ktorej majatek szacuje sie na ok. 100 mln frankow. Przy glownej ulicy Zurichu i w jej najblizszej okolicy w Jej sklepach Trois Pommes znalezc mozna najnowsze kolekcje takich domow mody jak Marc Jacobs, Balenciaga, Etro, Gucci, Roberto Cavalli, Alexander McQueen, Valentino, Lanvin czy Balmain. Prowadzenie tak intratnego biznesu to jednak nie tylko duze pieniadze, ale czasami tez duze klopoty...

środa, 20 maja 2015

Braz, dziury i cekiny. Most.


Most graniczny (Niemcy-Szwajcaria) rozciagniety nad Renem w malym miasteczku Bad Sackingen zdeptalam juz wielokrotnie, ale wciaz jestem pod jego "drewnianym" urokiem:) Powstal podobno ok. XII w. i podczas dlugiej historii swojego istnienia przezyl bardzo wiele. Wielokrotnie, w wyniku dzialan wojennych lub podczas wielkich powodzi, ulegal zniszczeniu lub uszkodzeniu, ale mieszkancy miasta zawsze i niestrudzenie go odbudowywali... Na dzien dzisiejszy jest to najdluzszy drewniany most w Europie (203 m). Ciekawostka jest fakt, ze przez 30 lat (1573-1603) rekord w kategorii "najdluzszy drewniany most w Eropie" nalezal do jednego z mostow... warszawskich - wiodacego przez Wisle Mostu Zygmunta Augusta (500 m)!

Brazy, podobnie jak i zielenie, sa wpisane w moja nature. Mimo, ze to kolory kojarzace sie raczej z jesienia, to ja siegam po nie o kazdej porze roku. Calosc stroju, jak to czesto u mnie bywa, nie trzyma sie zadnej okreslonej konwencji ;) Mysle jednak, ze dziurawe spodnie calkiem niezle wspolpracuja z eleganckim zakietem wykonczonym cekinami i butami w stylu retro:)

poniedziałek, 18 maja 2015

Sukienka i spodnie, znowu... Bank.



Z czym sie Wam kojarzy Szwajcaria? Zapewne z czekolada i serami;) Z zegarkami i gorskimi krajobrazami. No i napewno z bankami! Ten maly kraj dzieki swojej wyjatkowo stabilnej gospodarce, mocnej walucie i przepisom bankowym gwarantujacym bezpieczenstwo i poufnosc lokowanych srodkow, jest postrzegany jako jedno z najwiekszych centrow finansowych swiata. Jesli mialaby tego dowodzic liczba bankow umiejscowionych przy samej Bahnhofstrasse i w jej poblizu - to moge Wam osobiscie zaswiadczyc, ze to najszczersza prawda;)
Moim ulubionym "bankowym" miejscem w Miescie sa okolice siedziby zurichskiego Banku Narodowego. Te przepiekne architektonicznie gmachy, zwlaszcza teraz, po zakonczonym wlasnie remoncie - sa idealnym plenerem zdjeciowym:)

Polaczenie spodni i sukienki (w wersji urlopowo-nadmorskiej) pojawilo sie juz na blogu niedawno - TU. Spodobalo mi sie ono na tyle, ze postanowilam je powtorzyc. Dzis jego odslona w tonie tzw. miejskiej elegancji - wygoda szarej, dresowej kiecki zestawiona ze srebrnym blyskiem portek i kobiecymi dodatkami.

środa, 13 maja 2015

Biala koszula. Dinozaury.

 
 

Dinozaury jakos nie bardzo mnie fascynuja. Wiem o nich tyle, ze zyly bardzo dawno temu, a potem ... wymarly;) Jedyna znana mi specjalistka w dziedzinie dinozaurystyki jest pewna blogerka...TU. Zagladam do Niej czesto (polecam!), ale prawde mowiac nie koniecznie po to, by poglebiac dinozaurowa wiedze... Wiec skad temat? A bo na pasazu handlowym w Miluzie pojawily sie ogromne postacie tych prehistorycznych zwierzat i zwyczajnie mnie zachwycily;)

Koszule, podobnie jak dinozaury, nie bardzo mnie fascynuja. Zle sie czuje  upieta calym rzedem guzikow az pod sztywny kolnierzyk. Zazdroszcze dziewczynom, ktore potrafia z wdziekiem okielznac te czesc garderoby. Tak, wiem, sa rozne modele koszul  i wcale nie musza byc tak bardzo oficjalne i niewygodne. Wychodzac z tego zalozenia siegnelam do ...meskiej szafy. Tam w rece wpadla mi duza, biala, lniana, bezkolnierzykowa koszula, ktora jest idealnym zaprzeczeniem wspomnianego stereotypu. 

poniedziałek, 11 maja 2015

Czerwona pomadka. Dzien Matki.


W Szwajcarii Dzien Matki obchodzi sie 10 maja. My dostosowujac sie do panujacych tutaj tradycji - spedzilismy ten dzien rodzinnie i slodko:) Byly wiec slodkie buziaki od moich dzieciakow i rownie slodkie desery :)

Czerwone pomadki zawsze omijalam szerokim lukiem - wydawalo mi sie, ze nie bardzo pasuja do rudawych odcieni mojego wlosia. Wybieralam wiec te przelamane brazem lub pomaranczem. Kiedy jednak dostalam w prezencie dniomatkowym przecudna szminke w klasycznym czerwonym kolorze, w dodatku wybrana wlasnorecznie przez moja Corke - nie bylo juz odwrotu!

piątek, 8 maja 2015

Cos pozyczonego. Moje miasto.



Wyjazdy do Polski zawsze sa zbyt krotkie. Wydaje mi sie, ze tam czas biegnie duzo szybciej, bo nigdy nie starcza mi go na to co zaplanowalam;) Jak mozna, doslownie w kilka dni, odwiedzic najblizsza rodzine, dawno niewidzianych przyjaciol, znajome miejsca i w miedzyczasie wygospodarowac chwile na reset czyli nicnierobienie? Ufff, chyba sie nie da.... Ale na krotki spacer sam na sam z Mezem po moim ukochanym Szczecinie czas musial sie znalezc!
W tym miejscu serdecznie pozdrawiam mojego szczecinskiego ziomala Nabila, z ktorym mimo szczerych checi, niestety nie udalo mi sie spotkac - z powodow jak wyzej :( Ale co sie odwlecze...

Kiedy wlasne ciuchy przywiezione w walizce juz nie wystarczaja - zawsze mozna zagladnac do szaf w rodzinnym domu i cos sobie "wypozyczyc";) Na czas przechadzki po szczecinskich Walach Chrobrego pozwolilam sobie chwilowo przywlaszczyc sweter i marynarke. Po powrocie z wycieczki wszystkie pozyczone ciuchy grzecznie oddalam ich wlascicielom;)

wtorek, 5 maja 2015

Sukienka i spodnie. Morze mew.




Tak juz mam, ze  nie lubie ptakow. Ale mam tez tak, ze kocham morze... Poniewaz mewy sa nieodlacznym elementem nadbaltyckiego krajobrazu, wiec nie mam innego wyjscia jak je tolerowac;) Mewy tez mnie toleruja - zwlaszcza kiedy dziele sie z nimi swoim sniadaniem;) Wystarczy tylko podrzucic w niebo kawalek chleba, aby za chwileczke miec juz nad glowa cale morze mew...

Na wyjazd musialam niestety maksymalnie ograniczyc bagaz, wiec zabralam ze soba tylko kilka niezbednych sztuk garderoby. Nie pozostawialo mi to zbytniego pola do ciuchowych popisow - po prostu zakladalam na siebie to, co mialam w walizce, w roznych konfiguracjach;) Stad tez czasami zdarzala sie i taka - i sukienka i portki jednoczesnie...