JA, ponadczterdziestoletnia matka dzieciom, wciąż poszukująca w MODZIE własnego stylu, z pasją fotografująca zakamarki ZURYCHU, niezmiennie zainspirowana LUDŹMI spotykanymi na ulicy...
ICH, übervierzigjährige Mutter, die immer auf der Suche nach eigenen STIL ist, die mit einer Leidenschaft die Ecken und Winkeln von ZÜRICH fotografiert, die immer wieder von den MENSCHEN auf der Straße inspiriert ist...

Strony

piątek, 31 stycznia 2014

Kraciasto-dzinsowa spodnica Qwadratowa. O zyciu i szyciu.



Ostrzegam - dzis zaczne od dosc osobistego wywodu pseudofilozoficznego… Jesli ktos szuka lekkiej, weekendowej lektury o ciuchach - niech lepiej pominie ponizszy akapit i rozpocznie od nastepnego;)

Zle znosze wszelkie rewolucje, ich skutki odczuwam dlugo i bolesnie, nawet jesli w ostatecznym rozrachunku okazuja sie "in plus". Owszem, lubie nowe wyzwania i zmiany, ale w tempie i zakresie, ktore narzuce sobie sama. Jesli na okreslona sytuacje zyciowa nie mam wplywu, wowczas zmieniam sie, aby sie do niej dostosowac, ale czuje dyskomfort. Uplywajacy czas zaciera konkretne przyczyny mojego aktualnego stanu swiadomosci, co powoduje, ze nie bardzo wiem w jaki sposob zadzialac, aby poczuc sie lepiej. A jesli nie do konca mozna okreslic zrodlo "choroby", to w oczekiwaniu na znalezienie odpowiedniego "leku", trzeba zazyc doraznie jakis skuteczny "srodek przeciwbolowy";) Dla mnie takimi srodkami sa czynnosci chwilowo wylaczajace kontakt z codziennoscia i powodujace produkcje niezbednej dla utrzymania rownowagi dawki endorfin: pstrykniecie migawki aparatu, ksiazka saczaca sie przez sluchawke do ucha, proces tworzenia jakiegos qwadratowego ciucha..;)

Wiecie, ze wszystkie dotychczasowe moje Qwadratowe prace powstaly z materialow vintage?;) Zostaly one wygrzebane przeze mnie z czelusci rodzinnych szaf, w ktorych przechowywane byly od wielu lat, zbierane kiedys przez moja s.p. Babcie, a teraz przez Mame. Np. moj bialo-czarny sukienko-plaszczyk uszylam z tkaniny, ktora moja Mama kupila sobie ponad 40 lat temu! Dlatego pozostaly, niewielki kawalek tego materialu rowniez musialam jakos wykorzystac. Powstala wiec kolejna spodnica, qwadratowa kombinacja resztek materialowych. Narazie do poogladania w zakladce Qwadratowe Szycie, a na mnie - kiedystam napewno;)

A ze post bez obrazkow sie nie liczy - zapraszam na garsc zdjec mody z ulicy. A wśród nich - moje pierwsze zdjecie wykonane, zupelnie przypadkowo, za pelna aprobata "modeli";))))


POZDRAWIAM SERDECZNIE WEEKENDOWO!


środa, 29 stycznia 2014

Futro na granacie. Carlton.


W Zurichu jest mnostwo knajpek i restauracji. Ja z racji uwielbienia do wloskiego jedzenia czasami odwiedzam moja ulubiona pizzerie, a z milosci do czekolady - kawiarnie Lind&Sprüngli:) Ale sa tez takie lokale, w ktorych nie mam czego szukac - zbyt wysokie progi;) Na przyklad taki Carlton... Poniewaz  w niedziele zamyka swoje podwoje - pozwolilam sobie wykorzystac jego eleganckie "podworko" jako tlo do zdjec.

Podobno granat w nadchodzacym sezonie bedzie odgrywal wazna role. Zrobilam szybki przeglad szafy i okazalo sie, ze mam calkiem sporo ciuchow w tym kolorze. Nie wiem czemu nosze je rzadko, bo przeciez lubie te barwe… Jest fajna mieszanka lekkosci niebieskiego i elegancji czerni. Dzis w polaczeniu z szaroscia futra i golfiastej bluzeczki. Cos mi sie wydaje, ze kolor granatowy bedzie sie tu pojawial czesciej:)

ZESTAW NA DZIS:

Golf ESPRIT
Marynarka H&M
Spodnie ESPRIT
Futerko H&M
Botki ASH
Naszyjnik ZARA
Okulary RAY BAN
Torba PIMKIE

EFEKT:


WIDZIANE Z BLISKA:


POZDRAWIAM :)

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Czerwony oswojony. Francuskie smaki.


Chwalilam sie ostatnio jaka to ja jestem odporna na wyprzedazowe szalenstwo, ze nawet francuskie SOLDES mnie nie ruszaja;) To pol prawdy;) Wstrzemiezliwosc zakupowa to jedno, a fakt, ze towar musi osiagnac zadowalajacy mnie poziom przeceny (najlepiej -70%;)) - to drugie. Dlatego przyznam, ze znowu wrocilam do Miluzy z nadzieja, ze tym razem trafie cos za przyslowiowe grosze... Jednak to nie zakupy byly glownym celem wycieczki, ale spacery i pyszne jedzienie. Komu kawalek bagietki albo roquefort`a?

Czerwien w klasycznym wydaniu nadal mnie nie przekonuje. Ale w stylu militarnym, czemu nie? Nawet niezwykla jak na mnie jednorazowa kumulacja tego koloru mi nie przeszkadza. Moze dlatego, ze w towarzystwie zieleni…?
A to co aktualnie nosze na glowie to bezposredni efekt lektury najnowszego wydania "Hair Fashion" ;)

ZESTAW NA DZIS:

Sweter ESPRIT
Parka ALPHA INDUSTRIES
Spodnie H&M
Buty PALLADIUM
Okulary RAY BAN
Pierscionek www.pueblodirect.com
Czapka H&M

EFEKT:


WIDZIANE Z BLISKA:


 POZDRAWIAM!

piątek, 24 stycznia 2014

Concept Store. Eclectic. Werdmühlestrasse 7



Przy Bahnhofstrasse panosza sie butiki swiatowej slawy projektantow i oddzialy wielu znanych sieciowek. Ale obok nich mozna tez odnalezc niewielkie sklepiki pelne prawdziwych skarbow…

Tzw. Concept Store to cos wiecej niz sklep. To pomysl, okreslony styl, jakas idea laczaca rodzaj oferowanych w nim towarow. Jednym z nich jest butik pod pieknie brzmiacym szyldem: Eclectic. Odnalezc w nim mozna oryginalne, niespotykane gdzie indziej, pojedyncze egzemplarze ubran nieznanych szerzej marek. Nie jest to sklep dla zakupoholika, ani nawet przecietnego klienta. To sklep dla konesera smakujacego w doskonalych jakosciowo, ekstrawaganckich ubraniach w stylu, ktoremu bardzo blisko do retro... Ceny sa dosc wygorowane, choc jak sie zdazylam zorientowac, butik ma wielu klientow, ktorzy sa w stanie wydac okreslona sume na unikalna torbe-kufer czy niepowtarzalna sukienke. I mimo, ze to nie do konca moje klimaty, to z prawdziwa przyjemnoscia przegladnelam oferte sklepu na stronie internetowej http://www.eclecticshop.ch.


Podobno u niektorych z Was zawitala prawdziwa zima, taka ze sniegiem i siarczystym mrozem. Do mnie jeszcze nie dotarla, ale czuje, ze sie zbliza…:( Poki co - moda uliczna podpatrzona ostatnio, w czasie takiej wlasnie zimy-niezimy;)


POZDRAWIAM SERDECZNIE
I ZYCZE MILEGO WYPOCZYNKU WEEKENDOWEGO :)