JA, ponadczterdziestoletnia matka dzieciom, wciąż poszukująca w MODZIE własnego stylu, z pasją fotografująca zakamarki ZURYCHU, niezmiennie zainspirowana LUDŹMI spotykanymi na ulicy...
ICH, übervierzigjährige Mutter, die immer auf der Suche nach eigenen STIL ist, die mit einer Leidenschaft die Ecken und Winkeln von ZÜRICH fotografiert, die immer wieder von den MENSCHEN auf der Straße inspiriert ist...

Strony

sobota, 29 czerwca 2013

Rozowe spodnie. Gorki i doliny - Baden.


Z moim miejscem zamieszkania sasiaduje piekne miasteczko Baden. Jest urocze i nie wiem w zasadzie czemu bywam tu tak rzadko... Ale jak juz nadarzy sie okazja do odwiedzin, to jestem niezmiennie zachwycona pieknymi widokami, poniewaz miasto lezy wsrod wielu wzniesien, a w glebokiej dolinie plynie rzeka Limmat, co tworzy naprawde wyjatkowa konfiguracje terenu. Dookola rozposcieraja sie wzgorza pokryte bialymi domkami, a najwyzszy punkt wyznaczaja ruiny sredniowiecznego zamku Stein, do ktorego prowadza waskie, strome, kamieniste schodki pośród starych, urokliwych ogrodow... Poza tym miasto od XV wieku, przez trzy stulecia, bylo nieoficjalna stolica Szwajcarii i tu podejmowano najwazniejsze dla kraju decyzje. Dzis najbardziej znane jest z udrowiskowych zrodel termalnych (19 zrodel o temp. 47°C).

Z powodu poznej pory nie udalo sie nam wdrapac na szczyt gory, by podziwiac widoki. Ale standardowo "zaliczylismy" staromiejska fontanne i spacer waskimi, stromymi uliczkami. Niestety obecna pogoda nijak nie przypomina lata. I choc przy panujacych temperaturach kurtka jest elementem obowiazkowym, to zeby bylo bardziej wakacyjnie, oszukuje ja trochę sandalkami i rozem na portkach;)

ZESTAW NA DZIS:

Ciuchy i torba ESPRIT
Buty AIR STEP
Okulary PORSCHE DESIGN

EFEKT:


WIDZIANE Z BLISKA:


POZDRAWIAM :)

czwartek, 27 czerwca 2013

Lniana marynarka. Na budowie.


Siedzenie w domu kiepsko mi robi:( Poniewaz dalsze wyjazdy jeszcze sa niemozliwe, wiec zadowalam sie moja najblizsza okolica. Plac zabaw z malym zoo, ktory juz znacie (byl kiedys tu), znajduje sie w drugim koncu miasta. Jest to wiec okazja, zeby porzucic chwilowo wszelkiego rodzaju trampkopodobne obuwie na rzecz czegos "elegantszego" i wziasc ze soba torebke;) A to juz cos...

Lniana narzutka to zakup sprzed lat, inspirowany moimi fascynacjami stylem "menelskim". Do robienia babek i napelniania piachem taczki sprawdza sie idealnie. Dzis w towarzystwie czarnych rurek i balerinek. Blyszczacych balerinek - nawet na "budowie" szczypta elegancji nie zaszkodzi;)))

ZESTAW NA DZIS:

Marynareczka, t-shirt, buty, torba ESPRIT
Spodnie MARC O`POLO
Okulary RAY BAN
Pierscionek MÜLLER
Bransoleta NO NAME

EFEKT:


WIDZIANE Z BLISKA:


Mam nadzieje, ze macie ochote na kolejna porcje mody ulicznej?:)


POZDRAWIAM!

wtorek, 25 czerwca 2013

Krotka przerwa. W przerwie - podziwiam..


Zostalam obecnie czesciowo pozbawiona przestrzeni pozadomowej. Poniewaz nie jestem zwolenniczka zdjec ustawianych i w pomieszczeniach, to bedzie chwilowa przerwa... 

Poznecam sie wiec dzis znowu (wczesniej bylo juz tu) nad Wami tym, co mi od dawna chodzi po zakamarkach mojego modowego smaku: bezksztaltne, bezstylowe, bezkolorowe, siermiezne wory pokutne;)




Zrodlo: www.pinterest.com.

POZDRAWIAM!